Echa Carnobyla, które pobrzmiewają do dziś

Eksploracja tematów z czasów II wojny światowej jest nadal procesem trwającym, mającym na celu przytoczenie historii, które co rusz dają nowe światło na piekło obozów koncentracyjnych. Tropem tym poszła Sylwia Winnik, która prezentuje czytelnikom "Dzieci z Pawiaka", swoją kolejną powieść, którą postanowiła osadzić w podobnej co wcześniejsze dokonania tematyce

Kolejna tragedia w Prypeci

Morgan Audic prezentuje czytelnikom swój najnowszy kryminał “Jaskółki z Czarnobyla” (https://www.taniaksiazka.pl/jaskolki-z-czarnobyla-morgan-audic-p-1384598.html). W powieści będziemy świadkami kolejnych zbrodni, które dokonane zostaną na terenie prypeckiej zony, nieopodal bloku IV. Mimo iż rzecz dzieje się współcześnie, to nietrudno będzie zauważyć echa katastrofy jądrowej z 1986 roku. W sprawę zaangażuje się lokalna policja (reprezentowana przez jedną osobę), pani ornitolog oraz funkcjonariusze z wydziały śledczego.

Obecnie miasto Prypeć jest odwiedzane przez rzeszę turystów z całego świata. Zapewnianie turystów, że na terenie nie ma już zbyt dużego skażenia wydaje się Aleksandrowi Rybałce po prostu bzdurą. Ten, jeden z lepszych detektywów na Ukrainie, powątpiewa w bezpieczeństwo i nie może wyjść z podziwu dlaczego ludzie odwiedzają strefę, w której doszło do największej tragedii nuklearnej w historii świata. Mierzi go sama myśl ludzi, którzy chodzą tam uśmiechnięci, z dozymetrami, co chwilę pozując na tle jakiegoś elementu, najczęściej wielkiego młyna, który zatrzymał się na zawsze trzy dekady temu. Właśnie podczas jednej z takich wycieczek znalezione zostaje ciało mężczyzny.

Wszystko się ze sobą łączy

Identyfikacja zwłok trwa kilka dni, denat nie może być jedną z osób, która zmarła bezpośrednio na skutek wybuchu, rany są zbyt świeże. Okazuje się, że zamordowanym jest Leonid Sokołow, syn ministra, który w 1986 roku był odpowiedzialny bezpośrednio za zabezpieczenie i zniwelowanie skutków tragedii. Komu mógł przeszkadzać i komu się naraził? Rybałko angażuje do śledztwa (uprzednio w dość bezczelny sposób je przejmując) Josifa Melnyka, który jest rodowitym mieszkańcem tamtych rejonów, w dodatku rozpoczynał służbę w policji na kilka dni przed wybuchem reaktora. Poszlaki prowadzą do dość osobliwego zjawiska, w którym nieodzowna będzie opinia eksperta do spraw ornitologii – w tej roli pojawi się Nina, młoda abiturientka ze stolicy.

Trójka bohaterów będzie próbowała dociec, dlaczego ciało Leonida Sokołowa zostało przeniesione na teren elektrowni atomowej i jakiego rodzaju wiadomość (i komu) miało to przekazać. Czas zdecydowanie nie działa na ich korzyść, a zbieranie materiałów dowodowych okazuje się wręcz niemożliwe, ze względu na tabuny turystów, które zadeptują wszystkie poszlaki. Mało pomocna jest również lokalna policja, która nie kwapi się do podjęcia stosownych działań i kategorycznie odmawia wydzielenia zony w obawie przed stratami finansowymi, które czerpane są od licznie nawiedzających miejsce przyjezdnych.

Dom zdjęcie utworzone przez Racool_studio - pl.freepik.com